Klejowe Zabrudzenia Procesowe Hot Melt
Zabrudzenia Procesowe-temat wracający jak bumerang.

Postanowiłem rozpocząć pisanie artykułów w dziale procesu technologicznego poruszając ten właśnie temat jako pierwszy. Jest on tak szeroki, że nie wiem czy kiedykolwiek go skończę. Zabrudzenia procesowe to zmora "klejarzy". Niewidoczne, nieprzewidywalne, nie wiadomo nigdy kiedy i gdzie zaatakują i z jaką siłą? A siła ta może być tak duża, że potrafi oderwać denko metalowego filtra pompy klejowej.
Na stronie Glue Machinery Corporation pojawił się artykuł pt: "Hot Melt Hose Life". Żywotność węży klejowych autor określił na "kilka lat" w zależności od rodzaju tłoczonego kleju i temperatury do jakiej jest rozgrzewany. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że konieczna jest ich wymiana okresowa. Ale czy nie możliwe jest zawężenie tych kilkuletnich ram czasowych? Czy można pokusić się o podanie optymalnego czasu pracy węży klejowych?
Zapraszam Państwa do przeczytania całego artykułu, który jest zwiastunem całej serii. Na początku postawimy sobie kilka pytań. W następnych opracowaniach systematycznie postaram się na nie odpowiadać aż do wypracowania kompletnego systemu obsługi węży klejowych.
Tematyka w klejach wracająca jak bumerang. Nie da się jej uniknąć. Nie da się wyeliminować zabrudzeń powstałych ze zdegradowanego kleju. Tak jak to napisał autor artykułu na portalu gluemachinery.com, najlepszym rozwiązaniem jest wymiana węży na nowe i po problemie, strasząc wszystkich takimi oto zdjęciami:
Na zdjęciu widoczne są bez wątpienia, zabrudzenia powstałe ze zdegradowanego kleju. Mogą one przestraszyć każdego, wywołując od razu pytanie. Co jest u mnie w systemach klejowych? Też są takie brudne? Muszę tu Państwa uspokoić. Taka ilość zabrudzeń zatrzymała by całą dużą fabrykę, mającą na stanie co najmniej dziesięć linii produkcyjnych pieluszek jednorazowego użytku. Mam teraz oczywiście jedną fabrykę na myśli, ale nie będę odnosił się personalnie. Nie o to teraz chodzi. To zdjęcie to negatywna reklama. Zabrudzenie wielkości lepka od zapałki zatrzyma każdą pompę klejową i bez jej rozebrania, nie ma szansy na uruchomienie. Jednak proszę mnie źle nie zrozumieć. Zabrudzenia są niezwykle groźne. Ale to nie znaczy, że musimy złożyć broń. Nie da się wyeliminować wymian okresowych części. Trzeba jednak dążyć do maksymalnego wydłużenia ich czasu pracy bez uszczerbku dla produkcji i pracy pozostałych urządzeń współpracujących. Ten temat jednak będziemy jeszcze poruszali w innym dziale Hot Melt-support.
Autor artykułu sugeruje również, że Klienci częściej wymieniają aplikatory, moduły pomp i inne elementy, zapominając o wężach klejowych. I tutaj, muszę się z nim zgodzić. Węże są zazwyczaj pomijane. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ, z reguły, decydują o tym względy finansowe i mniemanie, że w wężach nic złego się nie dzieje. Nie pracują tak jak pompy i aplikatory. Leża tylko, to skąd to zabrudzenie tam? To bardzo mylny wniosek. Niestety, często wyciągany przez osoby decydujące o finansach, a nie mające podstawowej wiedzy procesowej. Oszczędzanie na wymianie dwu, czy trzy metrowego węża, jest totalnym nieporozumieniem. Przy wężach dłuższych, piętnasto, osiemnasto, czy dwudziesto metrowych, koszty są już większe niestety. Wszystko wtedy powinno zależeć, od decyzji człowieka zajmującego się procesem. On zna swoje urządzenia najlepiej. Sam borykałem się swego czasu z takimi problemami. Sytuacja jest komfortowa, gdy mamy do czynienia z wprowadzaniem jakiegoś projektu z zatwierdzonym, dużym budżetem. Co jednak podczas normalnego procesu produkcyjnego? Na tym właśnie skupimy się teraz.
Moje zdanie jest następujące: Przez pierwsze trzy lata możemy spać spokojnie, o ile obsługa jest poprawna. Co mam na myśli mówiąc poprawna? Otóż tak:
1. Systematyczna wymiana filtrów w pompach zbiornikowych. Częstotliwość ta musi być zwiększona przez pierwsze dwa dni po postojach systemów, związanych z wystudzeniem. Zaleca się dwukrotną wymianę w ciągu pierwszej doby i kolejną w drugiej dobie.
2. Prawidłowe obchodzenie się z końcówkami węży podczas prac serwisowych, związanych z ich odkręcaniem od modułów pomp lub aplikatorów. Należy zwracać uwagę na dopuszczalne kąty zagięcia węży. Dane te są zamieszczone na ulotkach obsługowych, na każdym z węży. Tak przynajmniej postępują szanujące się firmy, jak np. Nordson. Odsyłam tutaj do dokumentacji technicznej dostępnej na stronie Hot Melt Replacement Parts.
Na końcówkach węży stosuje się plastikowe nakładki. Jest to zabezpieczenie przewodów elektrycznych. Ale nie tylko. Końcówki te służą również do przytrzymania węża podczas jego przykręcania i odkręcania. To bardzo ważna rzecz! Dlaczego? Najbardziej standardowe węże klejowe, mają przekrój wewnętrznego wkładu teflonowego osiem, lub dziesięć milimetrów. Przy mniejszych przekrojach, niebezpieczeństwo jest jeszcze większe. Byłem świadkiem wielu uszkodzeń węży, polegających na załamaniu poprzecznym (skręceniu) wkładu teflonowego, właśnie podczas takich prac. Wkład teflonowy nigdy już nie wróci do prawidłowego kształtu. Jego przekrój poprzeczny natychmiast się zmniejsza. Jakie mogą być skutki takich uszkodzeń?
Po pierwsze. Odrywają się od ścianek teflonu części zdegradowanego kleju. Węże bezpośrednio podłączone są do aplikatorów Slice-Die lub modułów pomp klejowych. W pierwszym przypadku, na zasilaniu aplikatora jest filtr i zabrudzenia zostaną wyłapane. W drugim przypadku jest inaczej. Na zasilaniu modułów pomp są z reguły zainstalowane filtry wstępnego czyszczenia o dużych przekrojach oczek. Cząsteczki zabrudzeń z łatwością omijają to "zabezpieczenie". Następna w kolejności jest pompa. Ryzyko jej całkowitego zatrzymania jest ogromne, szczególnie gdy mamy do czynienia z precyzyjnymi pompami serii H. Dalsze konsekwencje mogą być bardzo, ale to bardzo kosztowne.
Po drugie. Uszkodzenie takie, w postaci skręcenia węża klejowego, bardzo często może umknąć uwadze operatora. Wszystko zostaje zmontowane i rozpoczyna się uruchamianie systemu. Od razu, lub co gorsza po pewnym czasie, zaczynają się "dziwne" problemy. Niezrozumiałe spadki ciśnień, szczególnie przy startach systemów i na różnych odcinkach układów, chwilowe zaniki aplikacji kleju, najczęściej tylko przy startach systemów. Problemy te mogą się przenosić i wprowadzać chaos a każda nietrafiona diagnoza przynosi straty! Jeśli usterka nie zostanie zauważona, to pierwszymi podejrzanymi są oczywiście zabrudzenia ze zdegradowanego kleju. Dlatego radzę, bardzo ostrożnie obchodźcie się z niedocenianymi wężami klejowymi.
- Nie rzucać końcówkami węży.
- Nie zaginać ich zbyt mocno.
- Przykręcanie i odkręcanie powinno odbywać się w prawidłowy sposób.
- Nie lekceważyć ulotek obsługowych dostarczonych przez producenta węży.
- Zawsze przepłukać klejem system po tego typu pracach serwisowych.
- Nie przygniatać węży ciężkimi przedmiotami.
- Nie spinać węży razem do siebie np. opaskami.
- Każdy wąż powinien być prowadzony (układany) z dala od silników elektrycznych, pasów napędowych itp.
Podsumowując, należy stosować się bezwzględnie do zaleceń producenta. Nie należy usuwać z węży kartek z ulotkami obsługowymi. "Rzut" oka na nie przypomina o wszystkich zasadach obsługi i procentuje później bezawaryjną i długą pracą.
Napisałem o zabrudzeniach procesowych w wężach klejowych. Nie odpowiedziałem jednak na postawione na początku pytanie. Każdy artykuł będzie nas do tej odpowiedzi przybliżał. Teraz poradziłem stosowanie pewnych podstawowych zasad obsługowych. Wszystkich będzie oczywiście trochę więcej i na samym końcu serii artykułów, postaramy się je uporządkować. Wykonamy, najpierw wstępną, później ostateczną ich selekcję. Pozostaną te niezbędne, do ustalenia koniecznej i zarazem bezpiecznej częstotliwości wymiany okresowej. Tematów do przerobienia jest jeszcze dużo.
Systemów klejowych nie da się podzielić na odcinki. Trzeba je traktować jako doskonale funkcjonującą i współdziałającą całość.
Grzegorz Dąbkowski
Process Manager Hot Melt-support.
e-mail: hotmelt@betafil.com.pl